Te pelargonie widywałam za każdym razem odwiedzając moją przyjaciółkę na Dobrej, wspinając się na siódme piętro w słoneczny dzień wiedziałam, że na samej górze będą na mnie czekać. Rozświetlone miękkim światłem, urosły w mojej świadmomości do egzotycznych tropikalnych roślin.
Zabawne, następnego dnia po tym jak zrobiłam zdjęcia, pelargonie zniknęły.
Będę tęsknić!

